AUTOR

Czołem! Rodzice uczyli, żeby się przywitać i przedstawić więc czynię powinność.

No więc niebawem stuknie 30stka a założyłem się z Natką, kto do tego czasu zarobi pierwszy milion (potem już z górki:P) . Ludzie gadają, że jak nie chce sie pierwszego miliona ukraść to trzeba robić w internetach – no więc robie;)

Kiedyś chciałem uratować cały świat, ale skumałem, że od prawie 30 lat nie wymyślilem jak i chyba na razie nie wymyślę, dlatego postanowiłem zacząć od siebie;)

Prywatnie to mam maturę i studia nawet. Dyplomu od 5 lat nie odebrałem, bo w sumie nie lubię edukacji w naszym kraju. Bardziej niż MGR’a przed imieniem, wole GTR’a w garażu. Lubię wyzwania i ból psychofizyczny. Wtedy dobrze mi się myśli o życiu.

Za młodu trenowałem ostro kolarstwo. Teraz jestem na etapie odkrywania innych pięknych dyscyplin. Ostatnimi czasy udało mi się poczynić połówkę Iron Mena, pyknąć 360km rowerem jednego dnia, przeczołgać się przez Runmageddona Hardcora. Tak wyszło iż zostałem trenerem kolarstwa a moja Siostra ogarnęła temat i została 2krotnie Mistrzynią Polski Juniorek w jeździe na czas. Ale też już rzuciła zawodostwo jakby kto pytał..:P

Na plaży lubię poleżeć ale max 2 dni i najlepiej z książką. Mam porwanego ACL w lewym kolanie, lekarze zdiagnozowali mi 5 lat temu stwardnienie rozsiane (trochę się z nimi nie zgodziłem:P) i średnio co 3 miesiące moje konto spada <1000zł;) Na szczęście mam 7k limitu na kredytówce ale korzystam z niej głównie po to by wynajmować tanio auta za granicą;) Lubię też podróże (jednak omijam z dala 99% muzeów), głownie o zabarwieniu sportowym i zawierającyme elementy podziwiania przyrody, oraz pysznego jedzenia w towarzystwie pozytywnych ludzi:)

Poza Disco Polo z rana, uwielbiam słuchać homo sapiens pozitivus, którzy zamiast marudzić, szukają rozwiązań, obserwować jakie mają nastawienie do różnych spraw i jakie wnioski wyciągneli z tych swoich przeżytych lat – w sumie, po prostu lubię uczyć się od innch.

Od dziecka powtarzano mi, że trzeba się pilnie uczyć, być grzecznym, ciężko pracować i doczekać emerytury;) Ale poza tymi bzdurami, Tato zaaplikował mi również miłość do gór i roweru, i zostaną one ze mna już chyba do końca;) Za to tamte twierdzenia o chodzeniu utartymi, bezpiecznymi szlakami jakoś nie zapisały mi się w DNA – stąd też ten blog;).

Jestem strasznie ciekawski i lubię zadawać dużo pytań, siłą rzeczy jestem w tym już dosyć dobry, skoro tyle lat to praktykuję:P Nie znoszę lania wody i marnotrawienia mojego czasu. Dlatego na tym blogu, szukam w Polsce wszystkiego, co niesie konkretną wartość i pozwala jak najlepiej wykorzystać dany mi czas. Tępię za to krętactwo, ściemę i ogólnie wyrywam chwasty, jak to mówią w pewnym znanym filmie:)

Bardzo nie lubię martwić się o hajs – dlatego postanowiłem go po prostu mieć.

Czego i Wam serdecznie życzę;)