Co mi się w życiu marzy?

No to jak już ustaliłem, że chcę być szczęśliwy to teraz puszczam wodze fantazji i pomyślę co też w tym życiu mi się marzy, żeby przeżyć je tak jak chcę.

Wypada również zaznaczyć, iż absolutnie żadna z tych rzeczy nie warunkuje szczęścia/nieszczęścia. Gdyby powiodły się wszystkie moje plany, będzie dobrze, jeśli zamiast domu będę żył w mieszkaniu a auto nie będzię przyspieszało <5s do 100 – nic nie szkodzi:) Wszak mowa i marzeniach:) A oto one:

  1. Dom – coś około 77-107m2 – przemyślany, najlepiej drewaniany, uroczy, z kominkiem, biblioteką w wieżyczce i mieszczący rowery, w którym nie trzeba dużo sprzątać.
  2. Ziemia – coś około 7arów, żeby było gdzie się gimnastykować, machać kettlem, chodować ziemniaki i marchewki jak upadną supermarkety.
  3. Auto – <5s do 100 dla bezpiecznego włączania się do ruchu,  ekonomiczne, mieszczące rowery, da się w nim spać.
  4. Czas – dla rodziny, przyjaciół, na pasje
  5. Projekty – robienie rzeczy przydatnych dla innych ludzi
  6. Przygody – wychowani na Panu Samochodziku tak mają, podróże spokojniejsze i tripy z cyklu #ekipapodwyższonegoryzyka
  7. Fenomenalne zdrowie i sprawność aż do rozsypania prochów
  8. Maxymalnie 20h tygodniowo pracy dla pieniędzy

Co Wy zaliczacie do wymarzonego scenariusza:)? Dajcie znać w komentarzach;)

Achi